fbpx

O MNIE

Fotografuję od lat, moje dziecięce początki przygody z fotografią zaczynałem od radzieckiego aparatu SMENA potem Zenity, Praktika rodem z Drezna, pierwszy w pełni elektryczny ale nadal analogowy Pentax, powiększalnik Krokus i ciemnia w piwnicy. Ale to już prehistoria. Wiem, że nadal są zapaleńcy pracujący na tym sprzęcie ale to jak spotkać T-Rexa na ulicy, takie trochę hipsterskie zabawy. Fajne ale nie bardzo zarobkowe.
Jakiś czas temu weszła cyfra, która dla wielu stała się koniecznością z którą nie potrafili sobie poradzić. Tak niestety padło wiele leciwych rodzinnych zakładów fotoraficznych pracujących od 100 lat w analogu.
Za to dla innych otworzyła zupełnie nowy świat fotografii i co ważniejsze edycji zdjęć.
Zniknęła troche magia ciemni i paprania się w azotanie srebra a co za tym fach fotografa w starym tego słowa znaczeniu .. i prestiż we wsi.

Teraz każdy ma smartfona i instagramowe filtry więc po co w zasadzie fotograf…
Dobra, zagalopowałem się.

Pewnie jak wszyscy fotografowie i ja “profeskę” zacząłem od wesela. Można się śmiać albo nie ale to na prawdę ostra szkoła. Kto nie brał się na poważnie za fotografię nie ma pojęcia ile błędów można popełnić i ile razy przysłowiowo wybić zęby na jednej imprezie.
Tu wielki szacunek dla ludzi pracujących w tej branży. Ci najlepsi to mistrzowie w swoim fachu dożynający sprzęt jak reporteży Reutersa. 

OK! Ja wolę fotografię techniczną. Nie koniecznie czuję się artystą. Nie noszę latem wełnianej czapki dla ozdoby. Mam wewnętrzny problem z selfikami i lansowaniem się w social medich. Może to kwestia wieku a może podejścia. W każdym razie skutecznie walczę z tym wewnętrznym oporem bo istnieć w sieci trzeba.

Klient od fotografa reklamowego oczekuje produktu dopracowanego technicznie, czystego, sprzedażowego, działającego na umysł jego klienta.

80% zerkających na zdjęcie w katalogu nie szuka ART tylko detalu, koloru, uczucia pobudzenia ślinianek i neuronów odpowiadających za chęć zakupu.. A fotografia hotelowa i styl wymuszany przez portale bookingowe to już zupełnie osobny rozdział.

W skrócie kasa włożona przez zleceniodawcę w sesję zdjęciową musi się zwrócić z nawiązką.

KONTAKT, Wypełnij formularz

Kontaktując się z nami wyrażasz zgodę na przetwarzanie twoich danych osobowych w celach i zakresie zgodnymi z realizacją odpowiedzi na zadane zapytanie, opisanej w Polityce prywatności. Zgodę tę możesz w każdej chwili wycofać.

Jeśli nie chcesz używać formularza napisz proszę bezpośrednio na:
piotr@popielak.pl lub fotografiadlahoteli@gmail.com

UWAGA

W ramach przypomnienia.

Jestem autorem wszystkich zdjęć na stronie a więc i ich właścicielem. Jeśli nie jesteś firmą, która konkretną sesję zdjęciową u mnie zamówiła nie masz prawa kopiować zdjęć ani tym bardziej ich gdziekolwiek publikować. A już tym bardziej w celach zarobkowych!!!

Jesteś zainteresowany kupnem zdjęć? Skontaktuj się. Nie kradnij zdjęć bo to wartość taka sama jak rower czy laptop i tak samo podlega prawu karnemu. Nie zawaham się zgłosić sprawy.