JAK PRACUJĘ

Może zacznę od sprzętu ponieważ zdarzają się i takie pytania. Choć chwalenie się sprzętem uważam za lamerskie.

Mnóstwo świetnych zdjęć wykonują ludzie przypadkowymi albo niepozornymi aparatami bo liczy się kadr i moment, reszta to edycja.
Żyjemy bowiem w czasach gdzie ilość danych jakie otrzymujemy z aparatu w większości przypadków przerasta potrzeby.

Często fotografowie nie targają nawet ze sobą supermaszyn bo nie ma to żadnego uzasadnienia.
Supermaszyny zostają do pracy studyjnej albo trudnej reporterki.

Generalnie na tą chwilę mam w użyciu trzy Nikony i dwa bardzo poręczne bezlusterkowce SONY.

Do tego cała szklarnia z łącznym zakresem ogniskowych od 14 do 300 mm licząc już w przeliczeniu na pełną klatkę. Cztery systemowe lampy błyskowe. Softboxy, blendy, stojaki, namiot bezcieniowy itp.

A do ekstremalnych rzeczy GoPro.

Można powiedzieć, że w sumie wszystko to co potrzebne do swobodnej pracy mam a trzeba pamiętać że duże agencje wieloktornie korzystają z aparatów i kamer wypożyczonych do konkretnego zlecenia.

Posiadam też obrotnicę do animowanych zdjęć produktów oraz głowicę Nodal Ninja do panoram i wirtualnych wycieczek.

 

Klient - rozmowa - analiza - zlecenie

Można powiedzieć, że każde zlecenie jest inne i tak właśnie staram się podchodzić do klienta.

Muszę wysłuchać oczekiwań, pomysłów, sugestii, pooglądać wspólnie jak ma to zrobione konkurencja albo ktoś kto w branży jest liderem. Potem jeśli to możliwe przeprowadzam wizję lokalną i oceniam zakres prac, czas potrzebny na realizację, ilość dni zdjęciowych, zakres edycji i dopiero wtedy można pokusić się o wstępną wycenę.

Z drugiej strony po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że pewne sekwencje się powtarzają i można sobie pozwolić na stworzenie uśrednionego cennika dla pewnych rodzajów klienta.

Wyceniając na przykład według dnia zdjęciowego, jeśli wiem jaka mniej więcej ilość materiału będzie do obrobienia.

 

Pracuję sam

Podkreślam to ponieważ klienci pytają czasem czy nie przysyłam na mniejsze zlecenia jakiegoś praktykanta albo czy nie oddaję do obróbki materiału kumuś kto na codzień pracuje w biurze albo myjni a wieczorami bawi się w grafika.

Nie, nie oddaję, fotografuję sam i obrabiam sam. Stąd niestety korki i opóżnienia w okresach spiętrzenia prac za co przepraszam.